Strona główna | Ludzie| Historia | Texty | Download | Galeria | Linki | Kontakt

 

Strona główna Historia Ludzie Galeria Download Texty Linki Kontakt



Rymań :

 

franka skariepata :

 

 

Franka Skariepata - nasza twórczość literacka.

 

franka skariepata online !!!

zobacz:

http://skariepata.piwko.pl/index.html

... Na początku było...eee... jajko. Albo, żaby?! Niewiadomo. Ważne, że cuś tak koło 1987 czy 1988 roku powstało pisemko "SKARPETA". Miłe i sympatyczne i z numeru na numer coraz grubsze i w ogóle. Ostatni - 6 numer "SKARPETY", to już swobodnie przekroczył 100 egzemplarzy puszczonych po kraju, a może i 200, tego nie wie nikt. Zine muzyczny był, się znaczy nie obyło się bez muzyki, i takich tam różnych wywiadów, że chociażby Dezertera wspomnimy czy rzeźników z belgiskiej kapeli Agathocles. A, jeszcze propaganda sukcesu i perfidna autoreklama: o "SKARPECIE" wspomniał w radiowej Trójce niejaki Chmiel (patrz: Dezerter), a i w hamerykanckim pisemku MAXIMUMROCK`N`ROLL pokusili się o wzmiankę. I tak się działo i działo, aż w końcu się odechciało. Ponieważ był to właściwy moment, żeby nastało...

... Pismo Dla Młodzieży Niezrównoważonej i Ćwierćinteligentów - "FRANKA SKARIEPATA". Twórcy pisma - Redaktory, z racji miejsca powstania gazety, jak i fascynacji muzyką klasyczną z elementami folkloru, postanowili, że pismo to będzie przy okazji organem prasowym kapeli O.K.W, na co zgodę kapeli po uprzednim liście polecającym pana Eugeniusza Hamulaka (właśnie tego, co wiecie) oraz rekomendacji Powiatowego Biura Pracy w Kołobrzegu, otrzymali (nieprawdą jest, jakoby pierwszy numer pisma zasponsorowała na ksero Natalia Kukulska, jest to zwykłe pomówienie).

W tworzeniu Pisma Dla Młodzieży Niezrównoważonej i Ćwierćinteligentów brało udział wielu ludzi, często o tym nie wiedząc albo nie mając już siły na zdjęcie głowy ze stołu, żeby zrobić miejsce na przybory pisarskie. Niekiedy spadali pod ten stół tudzież zapychali zlew. Proces twórczy to w końcu nie pisanki wielkanocne, tu nie ma malowanek bez sensu i kredensu. I tak się stało and wyszedł pierwszy numer "Franki Skariepaty". Brał w nim udział także tajemniczy trzeci Redaktor, ale potem zniknął na chwilę czyli resztę numerów. A następne numery też się działy. Czego tam nie było! Przygody Franki Skariepaty z domu Sztyrlic, pełne mrożących glut w nosie wydarzeń, komiksy jeszcze lepsze graficznie(warto wspomnieć chociażby "Wyżywienie Ludowe", "Czarownica Wódukalt" czy "O zapodawaniu"), liryczne opowieści o ludziach niebanalnych (braci Tetujów, co się zrypali w Chinach z samolotem pełnym gwoździ do boazerii warto znać! Mietek Forewerjang też niebanalnym bohaterem jest), poezje grupy poetyckiej Smyrmylada (Ignacy von Taterschtein & Mietek Grochulec Jr), opowiadania sensacyjne i... co my Wam będziemy! Same takie fajne rzeczy rokendroloskie, se poczekajta, to może w interneta wpuścimy, żebyśta nie gadały, że etam. A po nr 10 jaśnie wielmożna Franka Skariepata zrobiła sobie urlop santoryjny w Pustarach i właśnie się zastanawia, czy nie wrócić w tem internetu właśnie, od którego na łokciach jej się krostki robią od się na biurku opierania za mocno i deska od srania się przeciera po tym tam serfowaniu czy serwowaniu, jak mawiają teniści. A propos to Franka lubi czatować - z packą na muchy na muchy właśnie. Ale tylko latem, bo w zimie śpią, jak jakieś niedźwiedzie. Czekamy na głosy poparcia, jak się jakieś wieśniary i pogibusy odezwą, że trzeba, to się zrobi, w dziki ryj. No to naraŹdzichu i Mariolka! I jeszcze na koniec dobra rada, żebyście nie chodzili bez kapci, bo szpilki jakaś szuja rozsypała.

specjaLNE PODZIĘKOWANIA ZA WENĘ TFOORCZĄ: BROK KOSZALIN

 

(c) dingher 2007

Zine muzeum :